Ostatni numer „Niedzieli” (34/23.08.2026) publikuje rozmowę z Mateuszem Cholewą, zastępcę redaktora naczelnego portalu Demagog.pl. Tytuł wiernie oddaje jej treść: „Jak Rosja miesza nam w głowach”. Impulsem do przeprowadzenia wywiadu była analiza, zatytułowana „Matrioszka”, przeprowadzona przez Demagoga.pl.
Jednym z elementów rosyjskiej operacji „Matrioszka”, obliczonej na „podsycanie napięć między Polakami i Ukraińcami”, były manipulacje głośnym zajściem, jakie miało miejsce w autobusie komunikacji miejskiej w Bielsku Białej. Na „filmie” z incydentu „ofiary pokazuje się jako prowodyrów zajścia”, to „nastolatka z Ukrainy uśmiecha się złośliwie i szyderczo”, prowokując Polaka.
W ostatnim numerze „Niedzieli” (34/23.08.2026) nie ma stałego felietonu pt. „Moim zdaniem” Witolda Gadowskiego. Zapewne z powodu wakacyjnej pauzy. Prawie każdy felieton tego autora zawiera coś, co można określić jako „podsycanie napięć między Polakami i Ukraińcami”. Bielskie zajście też nie uszło uwadze felietonisty. W numerze 30. poświęcił mu cały tekst zatytułowany „Straszny Polak i biedne Ukrainki”. Sprawę „odpaliła” Natalia Panczenko, która, „nie wiadomo jak, uzyskała od prezydenta Andrzeja Dudy polskie obywatelstwo”. Według Gadowskiego była to skoordynowana akcja „ukraińskiej propagandy, która połączona jest nie tylko z zakrzyczeniem pamięci o ludobójczej ‘Krwawej Niedzieli UPA`, ale także z wnioskiem Ukrainy o jak najszybsze ekshumacje we wskazanych w Polsce przez Ukraińców miejscach, gdzie rzekomo leżą ukraińskie ofiary”. I tak dalej, i temu podobne.
Niewielkie echo wywołał w Polsce i w ogóle nie był zauważony w Ukrainie jeden aspekt sondażu IBRiS dla „Rzeczypospolitej”, w którym pytano Polaków o to, czy należy wciąż „wspierać militarnie Ukrainę w konflikcie z Rosją”. Zaskoczony jego wynikami redaktor Michał Szułdrzyński pisał w tekście pod tytułem „Kto jest dziś papieżem polskich katolików. Wyniki sondażu dają do myślenia” („Rz”, 23.07.2026): „Okazuje się, że najwięcej zwolenników pomocy wojskowej dla Ukrainy jest wśród osób, które deklarują się jako niewierzące i niepraktykujące. Aż trzy czwarte z nich chce pomocy Ukrainie. Nawet w grupie osób wierzących, ale praktykujących nieregularnie przeważają osoby uznające potrzebę pomocy Ukrainie (57 proc. za, do 43 proc. przeciw.). Natomiast zupełnie inaczej wygląda to wśród osób deklarujących się jako zarówno wierzący, jak i praktykujący. Tu już tylko 37 proc. jest za pomocą, zaś większość, pewną przewagą 57 proc. sprzeciwia się udzielaniu wsparcia walczącej z Rosją Ukrainie”.
To, że większość wierzących i praktykujących sprzeciwia się militarnemu wsparciu Ukrainy jest także „zasługą” Witolda Gadowskiego. Bo wielu z nich wychodzi z kościołów z egzemplarzem „Niedzieli” w dłoni.
A może publikacja, w której dziennikarka tygodnika stwierdza, że „w Polsce rośnie niechęć wobec Ukraińców, po części podsycana przez polityków i dziennikarzy”, będzie przełomem w „Niedzieli”?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz